Case study: Odzyskiwanie porządku po ataku ransomware
Nowe case study o tym, jak wdrożenie hardeningu środowiska Active Directory pomogło naszemu klientowi po ataku ransomware. Zapraszamy do zapoznania się!
Anatomia ataku: Sposób działania ransomware i jego konsekwencje
Ocena skuteczności zabezpieczeń: Co poszło nie tak przed atakiem?
Identyfikacja słabych punktów: Gdzie popełniono błędy?
To dało nam sygnał, że ujawniony problem stanowi zaledwie wierzchołek góry lodowej, jeśli chodzi o podstawę względem cyberbezpieczeństwa w firmie. Lista problemów okazała się długa. Oto niektóre ze zidentyfikowanych nieprawidłowości:
- Praktycznie użytkownik każdej stacji roboczej miał na niej przydzielone uprawnienia lokalnego administratora, co samo w sobie niesie sporo ryzyk. Podyktowane było to głównie wygodą i tym, że użytkownicy mieli potrzebę instalować i aktualizować aplikacje. Jak się potem okazało, niektóre nieautoryzowane i nielicencjonowane w tej organizacji.
- Nadmiernie nadawano członkostwo w grupie Domain Admins. Każdy, kto kiedykolwiek miał zrobić jakieś zadanie na którymś z serwerów, będąc przydzielonym do tej krytycznej grupy zabezpieczeń, zostawał w niej na zawsze. Pracownicy działu IT korzystali z kont należących do tej grupy do wykonywania zadań codziennych na swojej stacji roboczej.
- Komputerom nie instalowano aktualnych poprawek, bowiem nikt nie zatwierdzał miesięcznych poprawek zbiorczych do instalacji na poziomie serwera WSUS, a nawet jeśli to było zrobione, to ustawienia stacji roboczych pozwalały na odkładanie instalacji w nieskończoność.
Dodatkowo, zgłoszono problem. Otóż w tej firmie, żadne spotkanie nie mogło rozpocząć się o czasie. Wszystkie zegarki synchronizujące czas ze źle skonfigurowanymi pod względem źródeł synchronizacji czasu kontrolerami domeny spóźniały się o kilka minut.
Czas na plan działania
Po zebraniu wszystkich rzeczy stanowiących pole do poprawy konfiguracji przedstawiliśmy szczegółowy plan działania. Obejmował zakres i rozmieszczenie poszczególnych kroków w czasie.
W związku z tym, iż nie zdecydowano się na wymianę starych skanerów sieciowych, wydzielono mikro segment sieci z jednym serwerem plików Linux i podkatalogami udostępnionymi dla użytkowników korzystających ze skanerów sieciowych. Włączono analizę ruchu wschód-zachód, a na liście kontroli dostępu zezwolono tylko na ruch przychodzący na porcie TCP 445. Dla wygody użytkowników folder ten został podmapowany w ich lokalnej strukturze plików przy użyciu łącz symbolicznych. Natomiast SMB w wersji 1.0 zostało wyeliminowane na wszystkich stacjach roboczych i serwerach spod znaku Microsoft.
Członkostwo w grupach lokalnych administratorów na stacjach roboczych zostało uporządkowane za pomocą funkcjonalności Restricred Groups. Co więcej osobom, które realnie potrzebowały uprawnień administracyjnych przy dostępie do systemu kontroli dostępu czy monitoringu wizyjnego zostały utworzone dedykowane konta lokalne bez możliwości logowania interaktywnego. Dla lepszej ochrony poświadczeń wbudowanych kont lokalnych administratorów wdrożono zarządzanie hasłami w oparciu o darmowe rozwiązanie LAPS.
Praca nad przywróceniem normalnego funkcjonowania Active Directory
Centralizacja dystrybucji i kontrola nad aktualizacjami
Skorygowane zostały polityki dotyczące zarządzania poprawkami na stacjach roboczych jak i mocno zoptymalizowaliśmy działanie samego serwera WSUS. Nieregularne zatwierdzanie poprawek systemowych do instalacji nie wynikało bynajmniej z opieszałości działania administratorów serwera. Zwrócili oni uwagę, że konsola WSUS działa bardzo wolno. Sporo czasu zajmuje wyświetlenie odpowiednich widoków, a zanim to zostanie osiągnięte, konsola potrafi przestać odpowiadać nawet kilka razy. Nie wynika to z zaśmiecenia bazy czy partycji serwera starymi nieużywanymi poprawkami. Raczej takiego domyślnego funkcjonowania tej roli, co z pewnością odnotowali administratorzy konfigurujący WSUS od zera. Przeprowadziliśmy optymalizację, uruchamiając szereg skryptów optymalizujących konfigurację i samą bazę SQL, co doprowadziło do szybszego i stabilnego działania systemu.
Postawiliśmy też na automatyzację, czyli samozatwierdzanie poprawek na danych grupach WSUS do instalacji. Powszechnie wiadomo, że samo czasem lekarstwo może być gorsze od choroby. Niemniej jednak skonfigurowaliśmy funkcjonalność Windows Update for Business, czyli instalowanie poprawek w oparciu o kręgi. Mówiąc kolokwialnie, na pierwszy ogień idzie instalacja poprawek dla grupy komputerów mniej newralgicznych. Z pewnym opóźnieniem poprawki otrzymują wszystkie pozostałe systemy klienckie (drugi krąg). Chyba że po zainstalowaniu poprawek w pierwszym kręgu wystąpią problemy, to rezygnuje się z instalacji danej poprawki w drugim kręgu. Instalację poprawek na kluczowych serwerach firmy pozostawiono w formie ręcznej bez zmian. Pozostawiono adnotację, że należy tego pilnować i utrzymywania serwerów Windows nieaktualizowanych bez jasno określonego powodu.
Dalsze kroki po ataku ransomware
Przeanalizowaliśmy sposób działania i przepływ informacji drogą elektroniczną w tej konkretnej jednostce. Pozwoliło to wdrożyć, zoptymalizować i dokonać fine tuningu polityk hardeningowych dostarczanych w darmowym pakiecie Microsoft Security Compliance Toolkit. Zawierają one w formie polis GPO zbiór dobrych praktyk stojących w sprzeczności z domyślną konfiguracją, w jakiej dostarczany jest Windows. Dobrze zaplanowane i przeprowadzone wdrożenie nie wywołało negatywnego wpływu na pracę użytkowników końcowych.
O konieczności aktualizacji systemu antywirusowego do wyższej wersji i konfiguracji konsoli zarządzającej z funkcją powiadamiania o wykrytych zagrożeniach zarządu nie trzeba było specjalnie przekonywać. Nikt nie chce, aby podobny atak ransomware znów się wydarzył.
Ustawiliśmy prawidłowe źródło czasu na PDC emulatorze. Odtąd czas na serwerach i komputerach należących do domeny reprezentował stan rzeczywisty.
Lekcje na przyszłość
Terminarz
Lista najbliższych webinariów
Zobacz inne wpisy
Wiedza i świadomość na temat aktualnych cyberzagrożeń to podstawa dobrej taktyki bezpieczeństwa. Chcesz być na bieżąco z wydarzeniami ze świata cybersecurity? A może szukasz wskazówek jak zapewnić wyższy poziom cyberbezpieczeństwa w swojej firmie? Chcesz poznać topowe rozwiązania? Dobrze trafiłeś.
Nowość
SEKOIA SOC
SEKOIA.io to zaawansowana platforma SOC (Security Operations Center) dedykowana do zarządzania bezpieczeństwem w czasie rzeczywistym.
Crowdstrike Falcon
Chmurowa platforma bezpieczeństwa nowej generacji. Jeden lekki agent, sztuczna inteligencja i analiza w czasie rzeczywistym. Kompleksowa ochrona endpointów, chmury, kontenerów i tożsamości w jednej konsoli. Modułowa, łatwa we wdrożeniu i niezwykle skuteczna przeciwko ransomware oraz zaawansowanym atakom.